piątek, 1 listopada 2013

Listopad

Pan Listopad się spóźnia w tym roku. No i dobrze. Jak bedzie miał ochotę, to przyjdzie. Ja na razie idę do lasu, popatrzeć na krzaki, liście i pająki :)


















I na panią Kardynał, która tak sprytnie ukryła się w krzaku, ze prawie jej nie widać !!

4 komentarze:

  1. Witaj ponownie, piękny ten Twój listopad!
    U nas dziś nie było słoneczka....ale jak na Wszystkich Świętych pogoda w porządku.
    dziękuję także za odwiedziny u mnie, zapraszam częściej, ja już się tu zadomowiłam u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki! Nasz listopad ma to do siebie,że pewnej ciemnej nocy przyjdzie wielki wiatr i rano nie będzie już żadnego listka :) Na razie więc cieszymy się indiańskim latem-to pogodowy odpowiednik polskiego babiego lata-które w tym roku trwa wyjątkowo długo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzisiaj bylo tak cieplo jak latem, ale chwilami bardzo wialo. Kolor nieba byl niesamowity co powodowalo, ze kolory lisci wydawaly sie bardziej wysycone, tak jak na Twoim pierwszym zdjeciu. Dziwna ta jesien.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to przez te kolory i dziwne światło nie mogłam wysiedzieć w domu :) Wiosna przyszła bardzo późno w tym roku, dlatego pewnie i jesień spóźniona.

      Usuń